Nierówność i ubóstwo należą do najbardziej powszechnych i najpoważniejszych problemów współczesnego świata. Powszechny jest pogląd, mówiący iż korzyści z rozwoju gospodarczego nie są dzielone sprawiedliwie. Atrakcyjne, także z medialnego punktu widzenia informacje o najbogatszych, którzy coraz bardziej się bogacą, są na porządku dziennym. Co więcej, temat nierówności płacowych przyciąga uwagę ludzi właśnie ze względu na kwestię sprawiedliwości – a dochody najlepiej zarabiających grup społecznych są często uznawane za szokująco niesprawiedliwe.
Czy powyższe przekonania mają swoje usprawiedliwienie w postaci faktów? Na te pytania starano się odpowiedzieć w najnowszej publikacji Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Raport „
Growing Unequal” zawiera dane potwierdzające wzrost nierówności dochodów w krajach OECD w ciągu ostatnich dwóch dekad. W dokumencie zawarto szereg analiz rozkładu zasobów gospodarczych, wśród których znaczna część dotyczy, po raz pierwszy, wszystkich 30 krajów członkowskich. Ponadto, raport przedstawia nierówności w wielu dziedzinach, takich jak: zamożność gospodarstw domowych, wzorce konsumpcyjne czy niepieniężne usługi publiczne.
W niniejszym artykule przedstawiono główne informacje i wnioski zawarte w raporcie OECD „
Growing Unequal”. Skupiono się przede wszystkim na omówieniu rozdziałów poświęconych dochodom gospodarstw domowych i sposobom redukowania nierówności. Przedstawiono sytuację Polski na tle pozostałych krajów uwzględnionych w analizach. Wreszcie, dokonano podsumowania pod kątem tego, ile kwestii dotyczących nierówności zostało w rzeczywistości wyjaśnionych oraz jak należy interpretować i wykorzystywać w praktyce wnioski płynące z raportu.
Podstawowe informacje na temat OECD
Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) zrzesza 30 wysoko rozwiniętych państw demokratycznych, w których funkcjonuje gospodarka rynkowa. Wspólnota powstała 30 września 1961, z zamiarem realizowania następujących celów:
- działania na rzecz wysokiego, zrównoważonego wzrostu gospodarczego państw członkowskich, a także wspierania innych krajów w procesach rozwoju gospodarczego,
- zwiększania zatrudnienia,
- podnoszenia standardu życiowego,
- utrzymywania stabilności finansowej,
- wspierania rozwoju światowego przemysłu.
Ponadto OECD jest jednym z największych i najbardziej wiarygodnych źródeł danych statystycznych, między innymi z zakresu ekonomii i polityki społecznej. Organizacja dokonuje analiz, badań i prognoz dotyczących rozwoju gospodarczego, zmian społecznych czy tendencji w sferach handlu, technologii, polityki zatrudnienia, podatków i in. Dzięki metodologii przyjętej przez OECD, możliwe staje się porównanie poszczególnych zjawisk w skali międzynarodowej. Przedstawiciele krajów członkowskich mogą zatem szukać rozwiązań dla wspólnych problemów społeczno-gospodarczych poprzez identyfikację dobrych praktyk i korzystanie ze wspólnej wiedzy.
Organizacja publikuje około 250 raportów i sprawozdań rocznie. Jednym z nich jest omówiony w dalszej części artykułu raport: „
Growing Unequal”, dotyczący rozkładu dochodów oraz poziomu ubóstwa w poszczególnych krajach członkowskich.
Problematyka przedstawiona w raporcie OECD „Growing Unequal”
Celem raportu jest dostarczenie odpowiedzi na pytania, które nękają nie tylko polityków, dziennikarzy czy specjalistów z dziedziny ekonomii, ale i ogół społeczeństwa. Tendencje związane z rosnącym rozwarstwieniem społecznym rodzą wiele obaw. W Japonii, dwie trzecie populacji jest zdania, iż nierówności społeczne w ich kraju są zbyt duże. Podobnego zdania jest ponad 90% mieszkańców Węgier, Włoch, Portugalii czy Słowacji.
Niektóre z pytań świadczących o niepokoju związanym z obecna sytuacją społeczno-gospodarczą są następujące:
- Kto faktycznie zyskuje, a kto traci w procesie rozwoju gospodarczego?
- Czy nierówność dochodów zwiększa się z czasem?
- W jakim zakresie zwiększające się nierówności
dochodów są następstwem większych różnic w zarobkach poszczególnych pracowników, a w jakim zależą od innych czynników?
- Czy redystrybucja przeprowadzana przez rząd, mająca między innymi postać systemu ulg podatkowych, wpływa na łagodzenie nierówności? Jeżeli tak, to w jakim stopniu?
Dodatkowe pytania pojawiają się zapewne w odniesieniu do specyficznej sytuacji poszczególnych krajów. Dlatego też w dalszej części artykułu przedstawione są nie tylko odpowiedzi na wyżej wymienione pytania, ale także informacje i wnioski dotyczące sytuacji Polski na tle innych krajów członkowskich.
Ogólne tendencje dotyczące wzrostu nierówności społecznych według raportu OECD
Analitycy OECD przyjęli prostą metodologię, pozwalającą na porównanie skali ubóstwa i rozwarstwienia społecznego w krajach członkowskich.
Po pierwsze, w każdym społeczeństwie wyłoniono grupę 10% osób najbogatszych i 10% najbiedniejszych. Następnie obliczono wysokość przeciętnego wynagrodzenia w obu skrajnych grupach. Na tej podstawie stwierdzono, ile razy więcej zarabia grupa najbogatszych osób. Wyniki obliczeń dla wybranych krajów przedstawia wykres 1.
Wykres 1. Proporcje pomiędzy zarobkami najbogatszych a najbiedniejszych obywateli wybranych krajów OECD

Źródło: Growing Unequal? Income Distribution and Poverty in OECD Countries. OECD.
Zgodnie ze średnią dla 30 krajów członkowskich OECD, przeciętne zarobki najbogatszych 10% obywateli badanych społeczeństw są niemal 9 razy wyższe od tych osiąganych przez najbiedniejsze 10%. Interesujące są efekty porównań na skalę międzynarodową pod kątem proporcji pomiędzy zarobkami najbogatszych i najbiedniejszych obywateli poszczególnych krajów. Socjalne gospodarki Szwecji i Danii charakteryzują się niewielkim poziomem rozwarstwienia. Bogaci zarabiają bowiem jedynie około 5 razy więcej niż biedni. Całkowicie odmienne konsekwencje wiążą się z funkcjonowaniem gospodarki Meksyku, a także liberalnej polityki gospodarczej Stanów Zjednoczonych. W krajach tych najbogatsza część społeczeństwa zarabia odpowiednio 25 i 16 razy więcej niż ich najbiedniejsi rodacy. Większość krajów unijnych charakteryzuje się dużo mniejszym rozwarstwieniem. Tym bardziej może zaskakiwać, czy nawet niepokoić wynik Polski: 13,5:1 na korzyść najbogatszej części społeczeństwa. Jest to najwyższy wskaźnik rozwarstwienia w całej Europie. Odbiega także znacznie od innych krajów Europy Środkowej, mimo pozornych podobieństw w sytuacji gospodarczej.
Dla każdego kraju obliczono również tak zwany współczynnik Giniego, uważany za najlepszy miernik nierówności dochodów. Przyjmuje on wartości od 0 (w przypadku „idealnej równości” występującej teoretycznie wtedy, gdy każdy obywatel otrzymuje taki sam udział dochodów) do 1 („skrajnej nierówności” – gdy cały dochód przypada w udziale najwięcej zarabiającej jednostce). Wartości współczynnika Giniego dla wszystkich krajów OECD przedstawia wykres 2.
Wykres 2. Współczynnik Giniego w wybranych krajach OECD

Źródło: Growing Unequal? Income Distribution and Poverty in OECD Countries. OECD.
Na podstawie danych przedstawionych na powyższym wykresie można stwierdzić, iż istnieją znaczne różnice między poszczególnymi krajami w wysokościach współczynnika Giniego. Wartość tego miernika jest dwukrotnie wyższa dla populacji Meksyku niż dla społeczeństwa duńskiego. Istotne różnice między krajami utrzymują się bez względu na źródła danych wykorzystywanych do obliczenia współczynnika. W przypadku Polski współczynnik Giniego w połowie pierwszej dekady XXI wieku wyniósł 0,37. Jest to piąta co do wielkości wartość tego współczynnika, w porównaniu do 30 krajów członkowskich.
Istotnym wnioskiem płynącym z raportu OECD jest wyraźny wzrost nierówności dochodów w większości krajów członkowskich OECD. Trwa on co najmniej od połowy lat 80. XX wieku. Największy wzrost, szczególnie po 2000 roku nastąpił na przykład w Kanadzie, Norwegii i Niemczech. Spadek nierówności odnotowano tylko w niektórych krajach: Australii, Francji, Grecji, Hiszpanii, Meksyku i Wielkiej Brytanii.
Wyraźnie zarysowują się także różnice między poszczególnymi krajami pod kątem ubóstwa. Stosowane są różne wskaźniki odzwierciedlające procent ubogich mieszkańców na tle ogółu populacji. Otrzymane wartości różnią się w zależności od definicji ubóstwa i przyjętej wartości dochodu minimalnego. Uzyskane wskaźniki są jednak zawsze najniższe w przypadku Szwecji, Danii i Czechach. Wśród krajów o najwyższych wskaźnikach ubóstwa znajdują się natomiast: Stany Zjednoczone, Turcja i Meksyk. Wskaźniki ubóstwa przyjmują także wartości poniżej średniej w krajach skandynawskich i kilku krajów Europy Zachodniej. Powyżej średniej plasują się natomiast kraje Europy Południowej a także Polska, Japonia i Korea Południowa.
Zmiany w zakresie wskaźników ubóstwa a także nierówności społecznych przedstawiono w tabeli 1. Należy jednak zaznaczyć, iż w przypadku niektórych krajów, w tym Polski, dostępne dane odnoszą się do krótkiego okresu. Z tego powodu, niemożliwe było stworzenie podsumowania zmian w wartościach obu wskaźników dla wszystkich krajów członkowskich.
Tabela 1. Podsumowanie zmian w zakresie ubóstwa i nierówności dochodów w wybranych krajach OECD
|
|
połowa lat 80 do połowy lat 90 XX wieku
|
połowa lat 90 XX wieku do połowy I dekady XXI wieku
|
Połowa lat 80 XX wieku do połowy pierwszej dekady
XXI wieku
|
|
zmiany we wskaźnikach ubóstwa w wybranych państwach
członkowskich
|
|
duży wzrost
|
Niemcy, Włochy, Japonia, Holandia, Nowa Zelandia,
Wielka Brytania
|
Austria, Finlandia, Hiszpania, Irlandia, Japonia,
Kanada, Luksemburg, Niemcy, Nowa Zelandia, Szwecja
|
Austria, Holandia, Irlandia, Japonia, Niemcy, Nowa
Zelandia
|
|
niewielki wzrost
|
Austria, Czechy, Węgry, Meksyk, Norwegia, Portugalia
|
Australia, Dania, Holandia, Szwajcaria, Turcja
|
Czechy, Finlandia, Kanada, Luksemburg, Włochy,
Szwecja, Turcja, Wielka Brytania
|
|
brak zmian
|
Finlandia, Grecja, Irlandia, Luksemburg, Szwecja,
Turcja
|
Belgia, Czechy, Francja, Norwegia, Stany
Zjednoczone, Węgry
|
Dania, Francja, Grecja, Hiszpania, Norwegia,
Portugalia, Stany Zjednoczone, Węgry
|
|
niewielki spadek
|
Dania, Francja, Kanada, Stany Zjednoczone
|
Grecja, Portugalia
|
Meksyk
|
|
duży spadek
|
Belgia, Hiszpania
|
Meksyk, Stany Zjednoczone, Włochy
|
Belgia
|
|
zmiany poziomu współczynnika Giniego w wybranych
państwach członkowskich
|
|
duży wzrost
|
Czechy, Włochy, Meksyk, Nowa Zelandia, Portugalia,
Turcja, Wielka Brytania
|
Kanada, Finlandia, Niemcy
|
Finlandia, Nowa Zelandia
|
|
niewielki wzrost
|
Belgia, Finlandia, Niemcy, Węgry, Japonia,
Luksemburg, Holandia, Norwegia, Szwecja, Stany Zjednoczone
|
Austria, Dania, Japonia, Norwegia, Szwecja, Stany
Zjednoczone
|
Kanada, Niemcy, Włochy, Japonia, Norwegia,
Portugalia, Szwecja, Stany Zjednoczone
|
|
brak zmian
|
Austria, Kanada, Dania, Grecja, Irlandia
|
Australia, Belgia, Czechy, Francja, Węgry, Włochy,
Luksemburg, Nowa Zelandia, Portugalia, Hiszpania, Szwajcaria
|
Austria, Belgia, Czechy, Dania, Francja, Grecja,
Węgry, Irlandia, Luksemburg, Meksyk, Holandia, Hiszpania, Turcja, Wielka
Brytania
|
|
niewielki spadek
|
-
|
Grecja, Holandia, Irlandia, Wielka Brytania
|
Francja, Irlandia, Hiszpania
|
|
duży spadek
|
Francja, Hiszpania
|
Meksyk, Turcja
|
-
|
Źródło: Growing Unequal? Income Distribution and Poverty in OECD Countries. OECD
Czy jednak faktycznie sytuacja jest na tyle prosta, by sprowadzić ją do stwierdzenia: „bogaci się wzbogacili, a biedni zbiednieli”? Jak wynika z raportu OECD, udzielenie odpowiedzi jest rzeczą skomplikowaną. Nie ulega wątpliwości, iż bogatym gospodarstwom domowym wiodło się znacznie lepiej niż rodzinom ubogim, a także tym z klasy średniej. Ponadto, procesy globalizacji prowadzą do jeszcze większego zróżnicowania zarobków. W krajach dynamicznie rozwijających się i przyciągających inwestycje, osoby o wysokich dochodach zarabiają najwięcej. Duże nierówności istnieją także między dochodami kapitałowymi i dochodami osób samozatrudnionych.
Pogłębiające się nierówności nie muszą jednak wynikać wyłącznie z globalizacji. Do wiarygodnych wyjaśnień obecnego stanu rzeczy należą zatem także:
- zmiany technologiczne wymagające nowych umiejętności (przez co osoby gorzej wykwalifikowane tracą, zyskują zaś ci, którzy nabywają nowe kompetencje),
- zmiany w sposobie prowadzenia polityki, powodujące np. osłabienie pozycji związków zawodowych i zmniejszenie zakresu ochrony pracowników,
- wzrost liczby jednoosobowych gospodarstw domowych. Analizy wykazały bowiem, iż problem ubóstwa dotyczy w przeważającej mierze gospodarstw domowych, w których tylko jedna osoba uzyskuje dochód z tytułu pracy,
- starzenie się społeczeństwa i związany z nim rozkład świadczeń w całej populacji. Według danych zawartych w raporcie, osoby w wieku około emerytalnym doświadczyły w ciągu ostatnich dwóch dekad największego wzrostu dochodów, skutkiem czego ubóstwo osób starszych jest obecnie niższe od przeciętnej wartości dla wszystkich krajów OECD.
Z jednej strony, istnieje szereg czynników prowadzących do powstawania nierówności. Z drugiej – wprowadza się różne formy interwencji, które mają owym nierównościom zapobiegać. Tu rodzą się kolejne dylematy. W wielu krajach rozwiniętych łagodzi się rosnące nierówności poprzez nakładanie wyższych podatków i przeznaczanie większych funduszy na politykę socjalną. Wysokość owych wydatków jest znacząca – dotyczy wszak krajów o gwałtownie starzejących się społeczeństwach. Wysokie nakłady na służbę zdrowia i emerytury uważane są zatem za niezbędne. Czy jednak przynoszą one zamierzony skutek?
Wykres 3 przedstawia efektywność redystrybucji w redukowaniu nierówności dochodów. Obrazuje on procentową redukcję nierówności za pomocą systemów podatkowych i pomocy socjalnej (
cash transfers).
Wykres 3. Stopień redukcji nierówności dochodów (wyrażony w procentach)
po uwzględnieniu podatków i pomocy socjalnej w 24 krajach OECD

Źródło: Growing Unequal? Income Distribution and Poverty in OECD Countries. OECD.
Na wykresie przedstawiono dwa sposoby obliczania rozwarstwienia.
Po pierwsze, obliczono wartości współczynników Giniego, sporządzając ranking według wysokości
przychodów gospodarstw domowych. Na podstawie tej miary można stwierdzić, iż systemy podatkowe i socjalne przeciętnie obniżyły poziom nierówności o około 33% (czyli mniej więcej o 0,15 wartości współczynnika Giniego). Należy jednak zwrócić uwagę na znaczne zróżnicowanie poziomu tej redukcji w poszczególnych krajach. W przypadku Danii, Szwecji i Belgii różnice między najbogatszymi a najbiedniejszymi zmniejszają się na skutek redystrybucji o około 45%. Najmniej na redystrybucji zyskują najubożsi mieszkańcy Korei Południowej. Różnice w zarobkach bogatych i biednych Koreańczyków zmniejszają się na skutek podatków i dodatków socjalnych o niecałe 8%. Wskaźnik osiągnięty przez Polskę pod względem skali redystrybucji, która doprowadza do zmniejszenia różnic w dochodach bogatych i biednych Polaków, wynosi około 33% (poziom średniej dla krajów członkowskich). Poziom tego wskaźnika jest jednak w większej mierze wynikiem nakładania wyższych podatków na najbogatszą część społeczeństwa, niż wypłacania dodatków socjalnych przeznaczanych wyłącznie dla najuboższych. Tendencje te zostały omówione w dalszej części artykułu.
Po drugie, obliczono współczynnik Giniego w oparciu o ranking gospodarstw domowych według ich
dochodów rozporządzalnych (
disposable income). Na podstawie tak sporządzonej miary można stwierdzić, iż średnia wartość wskaźnika Giniego obliczonego w oparciu o dochód rozporządzalny jest niższa o 28% od dochodu nie uwzględniającego wpływu redystrybucji. Także w tym przypadku, poziom redukcji nierówności w dochodach jest różny w poszczególnych krajach. W przypadku Danii i Szwecji wynosi on około 40%, w Korei – 5%. Wysokość dochodów rozporządzalnych w Polsce również świadczy o niewielkim wpływie redystrybucji na rozwarstwienie w dochodach gospodarstw domowych (zmiana o około 17%).
Odrębną kwestią jest to, czy redystrybucja faktycznie wspiera obywateli najbiedniejszych, czy tylko redukuje dochody najbogatszych. Różnego rodzaju formy pomocy socjalnej są faktycznie przyznawane najbiedniejszej części społeczeństwa w Australii, Finlandii, Holandii, Irlandii i Wielkiej Brytanii. Najuboższe 20% obywateli tych krajów otrzymuje ponad 30% (w przypadku Australii – ponad 40%) wszystkich środków pomocy socjalnej. Polska jest niestety przykładem odwrotnym. Najbiedniejsze 20% społeczeństwa otrzymuje mniej niż 10% środków przeznaczonych na pomoc socjalną.
Kraje OECD różnią się także pod względem wartości środków wypłacanych najuboższym obywatelom w porównaniu do wartości płaconych przez nich podatków. Przykładowo, wartość środków przeznaczonych na wspieranie najuboższych obywateli Australii i Irlandii jest 30 razy większa niż wysokość podatków płaconych przez tę grupę. Najubożsi Amerykanie otrzymują od państwa środki, które stanowią sześciokrotność płaconych przez nich podatków. Z kolei pomoc finansowa przeznaczana dla najbiedniejszych Polaków nie jest nawet dwa razy większa od sumy płaconych przez nich podatków. Opisane tendencje przedstawiono w tabeli 2.
Tabela 2. Redystrybucja w formie transferów i podatków
w odniesieniu do najbiedniejszej części społeczeństw wybranych krajów OECD
|
kraj
|
A
|
B
|
C
|
D
|
E
|
|
Australia
|
41,5
|
5,9
|
0,8
|
0,2
|
29,5
|
|
Austria
|
13,9
|
5,1
|
5,4
|
1,8
|
2,8
|
|
Belgia
|
24,1
|
7,3
|
3,9
|
1,5
|
4,9
|
|
Czechy
|
23,0
|
5,6
|
3,5
|
0,8
|
7,0
|
|
Finlandia
|
32,9
|
4,7
|
4,0
|
1,2
|
3,9
|
|
Holandia
|
31,5
|
5,4
|
3,4
|
0,8
|
6,8
|
|
Irlandia
|
30,8
|
5,4
|
0,9
|
0,2
|
27
|
|
Kanada
|
25,7
|
3,5
|
2,3
|
0,6
|
5,8
|
|
Korea Płd.
|
24,9
|
0,9
|
5,8
|
0,5
|
1,8
|
|
Polska
|
9,0
|
3,2
|
6,0
|
1,7
|
1,9
|
|
Słowacja
|
19,0
|
4,9
|
5,0
|
1,0
|
4,9
|
|
Stany Zjednoczone
|
24,8
|
2,3
|
1,6
|
0,4
|
5,8
|
|
Szwecja
|
25,9
|
8,5
|
6,5
|
2,8
|
3,0
|
|
Wielka Brytania
|
31,4
|
4,6
|
1,7
|
0,4
|
11,5
|
A - środki publiczne przeznaczone na transfer dla grupy 20% najuboższych obywateli (jako procent wszystkich środków przeznaczonych dla ogółu społeczeństwa)
B – wartość wskaźnika transferu środków do grupy 20% najuboższych obywateli
C – podatki płacone przez grupę 20% najuboższych obywateli (jako procent wszystkich podatków uzyskiwanych od ogółu społeczeństwa)
D – wartość wskaźnika podatków uzyskiwanych od grupy 20% najuboższych obywateli
E – proporcja pomocy finansowej uzyskiwanej przez najuboższych obywateli do płaconych przez nich podatków (B/D)
Opracowanie na podstawie: Growing Unequal? Income Distribution and Poverty in OECD Countries. OECD.
Dane dotyczące Polski – norma czy kryzys?
Dokonując podsumowania danych przedstawiających sytuację Polski na tle innych krajów można stwierdzić iż:
- polska gospodarka charakteryzuje się względnie nierównomiernym rozkładem dochodów. Wskaźnik Giniego dla Polski wynosi 0,37. Tym samym zajmujemy piąte miejsce pod kątem nierówności dochodów wśród trzydziestu krajów OECD,
- konsekwencją tego, iż znaczna część dochodów uzyskiwanych przez ogół społeczeństwa przypada w udziale określonym grupom, jest poważna różnica w wysokości zarobków najbogatszych i najbiedniejszych Polaków. Pod tym względem Polska jest niekwestionowanym „liderem” wśród innych krajów europejskich. Rozbieżność w uzyskiwanych zarobkach wynosi bowiem 13,5:1 na korzyść najbogatszych,
- skala redystrybucji w Polsce utrzymuje się na poziomie średniej dla całej populacji regionu OECD. Nie spełnia jednak założeń związanych z redukcją rozwarstwienia społecznego.
Jak należy interpretować dane nawiązujące do tendencji w polskiej gospodarce?
Na uwagę zasługuje fakt, iż ocena skali rozwarstwienia jest mimo wszystko kwestią subiektywną. Niewielki wzrost współczynnika Giniego może by uznany za poważny problem przez osoby o silnie egalitarnych przekonaniach. W oczach zwolenników gospodarki liberalnej, może on zostać zinterpretowany jako naturalna konsekwencja rozwoju gospodarczego, a następnie zignorowany.
Z danych zawartych w raporcie wynika, iż zwiększenie rozwarstwienia społecznego jest co prawda zjawiskiem powszechnym i znacznym, nie ma jednak wymiaru tak spektakularnego, jak można by przypuszczać. W okresie od połowy lat 80 XX wieku do połowy pierwszej dekady XXI wieku, średni wzrost wyniósł około 2 punktów Giniego. Taka skala rozwarstwienia nie uzasadnia obaw względem rozłamu społecznego. Trudno jednak o prostą odpowiedź na pytanie, czy obecna różnica pomiędzy dochodami najbogatszych i najbiedniejszych obywateli dynamicznie rozwijających się krajów wymaga poważnych, daleko idących interwencji.
Podobnie jest w przypadku Polski. Dane świadczące o niemal czternastokrotnej różnicy w zarobkach osób najbogatszych i najbiedniejszych spotykają się z różnoraką interpretacją. Za jedną z głównych przyczyn ogromnych rozbieżności uznaje się często dynamikę polskiej gospodarki, która znacznie odróżnia nas od pozostałych krajów Europy Środkowej. Skutkiem przyciągania inwestycji jest przede wszystkim dalsze bogacenie się osób najlepiej sytuowanych. Ponadto, fakt rozwarstwienia nie oznacza, iż zarobki osób najbiedniejszych stoją w miejscu. Ich wzrost jest jednak wolniejszy niż w przypadku grup osiągających wysokie dochody. Wskazuje się także na fakt pojawienia się na polskim rynku nowych branż, w których doszło do nagłych podwyżek płac. W opozycji do dobrze zarabiającej i wykwalifikowanej siły roboczej znajduje się najuboższa grupa rolników posiadających samowystarczalne gospodarstwa. Zaliczanie ich przez OECD do grupy obywateli najuboższych automatycznie pogłębia różnice w dochodach poszczególnych grup.
Jak w takim razie należy interpretować niską skuteczność redystrybucji i polityki zatrudnienia w redukowaniu różnic w dochodach? Czy należy podejmować jakiekolwiek działania zmierzające do zmiany obecnego stanu rzeczy?
Po pierwsze, należy mieć na uwadze fakt, iż zdecydowanie się na sposób postępowania, który sprawdził się w jednym kraju, nie musi zaowocować podobną skutecznością w przypadku Polski. Przykładowo, zdaniem zwolenników gospodarki liberalnej, głównym problemem nie jest nierówność dochodów, lecz ich poziom sam w sobie. Zdaniem ekspertów, przyjęcie socjalnego modelu gospodarki w Polsce mogłoby przyczynić się do niespełna 3-krotnego wzrostu dochodów najuboższych grup społecznych, po 40 latach. Zastosowanie modelu liberalnego pozwoliłoby na ponad sześciokrotny wzrost dochodów tej grupy.
Co więcej, kroki podejmowane w celu zmniejszania nierówności, oparte na zwiększaniu podatków, oferowaniu wcześniejszych emerytur lub świadczeń dla bezrobotnych są uważane za tymczasowe rozwiązania. Zdaniem ekspertów, kwestią kluczową jest zapewnienie możliwości zarobkowych ludziom zdolnym do pracy. Dzięki temu, będą oni zdolni do utrzymania siebie i swojej rodziny powyżej poziomu ubóstwa. Skłanianie do pracy oraz oferowanie możliwości rozwoju zawodowego jest uważane za najlepsze długofalowe rozwiązanie problemu ubóstwa i rosnących nierówności społecznych. Jednocześnie, wskazuje się na następujące czynniki:
- zapewnienie stałych źródeł dochodów nie jest jedynym, wystarczającym instrumentem niwelowania nierówności. Ponad 50% osób ubogich należy do gospodarstw domowych uzyskujących dochody z tytułu wykonywanej pracy. Państwa członkowskie powinny zadbać także o rozwój usług publicznych (między innymi edukacji i służby zdrowia, a także świadczeń uzupełniających zarobki),
- społeczeństwo o doskonale równym rozkładzie dochodów nie jest pożądane; celem jest bowiem stworzenie równości szans, nie zaś równości wyników. Należy zatem mieć na uwadze fakt, iż ludzie pracujący ciężej lub będący bardziej utalentowani powinni uzyskiwać wyższe dochody,
- kwestią wymagającą interwencji jest problem uzyskiwania niskich dochodów przez dłuższy czas, prowadzący do niedostatków w zakresie podstawowych dóbr, nie zaś ubóstwo w krótkim okresie.
Podsumowanie
Podsumowując można stwierdzić, iż raport pozostawia wiele pytań bez jednoznacznych odpowiedzi. Nie rozważono między innymi tego, czy czeka nas dalszy, nieunikniony wzrost nierówności. Nie dokonano także klasyfikacji przyczyn wzrostu nierówności pod kątem ich względnej ważności. Brakuje również jasnych wskazówek co do postępowania, które mogłoby przyczynić się do systematycznego, skutecznego zwalczania rozwarstwienia społecznego.
Z drugiej strony dostarczono danych obrazujących fakt, iż w niektórych krajach wystąpił mniejszy wzrost, a nawet spadek nierówności. Jest to dowód na to, iż różnice między krajami wynikają między innymi z przyjmowania odmiennych polityk rządowych. Analizy OECD są dowodem na to, iż kraje najlepiej radzące sobie z problemem nierówności to te, które stosują skuteczną redystrybucję lub umiejętnie inwestują w zdolność obywateli do samodzielnego utrzymania się. W świetle uzyskanych danych można stwierdzić, iż bez względu na czynniki leżące u podłoża zjawiska nierówności, należy mieć świadomość wagi polityki rządowej. Być może, zgodnie z założeniami OECD, rozważenie zjawiska nierówności społecznych w skali międzynarodowej zaowocuje wypracowaniem korzystnych rozwiązań dopasowanych do specyfiki poszczególnych krajów.
Ewa Bochyńska-Śmigielska
Sedlak & Sedlak
Bibliografia:
1. OECD, Growing Unequal? Income Distribution and Poverty in OECD Countries. 2008, s. 1-312.
2. www.dziennik.pl
3. www.oecdobserver.org
Data publikacji: 26.01.2009
Przypominamy, że zgodnie z pkt 2.6 - 2.7 regulaminu kopiowanie, przetwarzanie
i wykorzystywanie tekstów portalu w innych celach niż użytku osobistego wymaga pisemnej zgody redakcji.