O wynagrodzeniach najważniejszych dyrektorów w bankowości krążą niemal legendy. Przez wiele lat media rozpowszechniały historię o najlepiej zarabiającym Polaku - prezesie Banku Millennium, Bogusławie Kocie. Miał on zarabiać - według różnych źródeł - od 300 do 500 tys. zł miesięcznie. Jak było dokładnie, tego nie wiedział nikt poza samym zainteresowanym. Raport firmy Sedlak & Sedlak o wynagrodzeniach top managementu sektora bankowego, pozwolił na zweryfikowanie tych informacji - przynajmniej, jeśli chodzi o rok 2004. Okazuje się, że zarobki prezesa Banku Millennium były przez media zawyżane. W rzeczywistości, jego wynagrodzenie w 2004 r. wynosiło "zaledwie" 175 tys. zł miesięcznie. Takie zarobki pozwoliły mu zmieścić się zaledwie w pierwszej dwudziestce najlepiej zarabiających bankowców w Polsce. Od najlepiej zarabiającego bankowca w roku 2004 - Anny Rapackiej, również z Banku Millennium, Kott otrzymał (w ciągu całego roku) o prawie 5 mln zł mniej!
Raport Sedlak & Sedlak potwierdza opinie o niebotycznych czasami zarobkach najważniejszych menedżerów w polskim sektorze bankowym. Przeciętne, roczne wynagrodzenie członka zarządu banku notowanego na warszawskiej giełdzie, przekroczyło w 2004 r. 1000 000 zł. Oznacza to, że na 106 osób występujących w raporcie, 56 zarobiło przynajmniej milion zł. Ponad dwudziestu bankowców (dokładnie 22) zarobiło przynajmniej 2 miliony zł. Ścisłą elitę tworzyły cztery osoby, których roczne wynagrodzenia przekroczyły trudno wyobrażalną kwotę 5 mln zł
Oczywiście, najwięcej zarabiają prezesi - ich przeciętne płace sięgają prawie 1,5 mln zł rocznie. I tak, na dole rankingu prezesów znalazł się Andrzej Podsiadło, prezes PKO BP - jego płaca jest sześciokrotnie niższa od przeciętnej. Okazuje się, że również wiceprezesi zarządów nie mogą narzekać na swe uposażenia - przekraczają one bowiem 1,3 mln zł rocznie. Dużo mniej zarabiają pozostali członkowie zarządów. Ich przeciętne wynagrodzenia wyniosły w 2004 r. "tylko" 677 tys. rocznie.
Co ciekawe, z naszego raportu wynika, że nieliczne kobiety (tylko 13) zasiadające w zarządach polskich banków, zarabiają przeciętnie więcej niż mężczyźni. Różnica ta sięga 13%. Przewaga zarobków kobiet utrzymywałaby się nawet, gdyby z zestawienia wyłączyć wspomnianą wcześniej Annę Rapacką. Wówczas wyniosłaby ona niecałe 10%
W przypadku wynagrodzeń członków zarządów sektora bankowego, wyraźnie zauważalna jest zależność pomiędzy wynagrodzeniem a stażem pracy na danym stanowisku. Na zdecydowanie wyższe płace mogą liczyć ci menedżerowie, którzy w zarządzie zasiadają przynajmniej kilka lat. Świadczy o tym przykład byłego prezesa BRE Banku, Wojciecha Kostrzewy, który swą funkcję piastował przez 6 lat
Największe znaczenie, jeśli chodzi o wysokość płac członków zarządu, ma wielkość banku. Nie ma przy tym znaczenie, czy wielkość będzie określana kapitalizacją banku, wartością jego aktywów, wielkością przychodów, czy też wielkością zatrudnienia. Po prostu duży płaci więcej. Zależności tej nie zmienia nawet fakt, że wynagrodzenia w największym polskim banku, PKO BP, z powodu ustawy kominowej zdecydowanie odstają w dół od tendencji rynkowych.
Co istotne, z raportu Sedlak & Sedlak można wywnioskować, że na wynagrodzenia dyrektorów zdecydowanie mniejszy wpływ mają wyniki finansowe kierowanych przez nich banków. Co prawda firmy nie ujawniają struktury płac członków zarządu, tak więc nie wiemy, jaki udział w całym pakiecie wynagrodzeń stanowi część zmienna. Konkluzję taką można jednak wysnuć z zestawienia przeciętnych wynagrodzeń, ze względu na osiągane przez banki wyniki. Bardzo wyraźnie widać to na przykładzie zestawienia banków ze względu na zmianę przychodów z tytułu odsetek i prowizji. Okazuje się, że najwyższe płace otrzymywali członkowie zarządów banków, które odnotowały spadek przychodów z tych tytułów.
Okazuje się, że tak kosztowna inwestycja, jaką są wynagrodzenia zarządu, w różnych bankach charakteryzuje się bardzo różnym zwrotem. Zdecydowanie najlepsze wskaźniki ma PKO BP, ale należy pamiętać o tym, że wynagrodzenia zarządu są tam sztucznie zaniżane przez ustawę kominową. Tak więc trudno porównywać wskaźniki tego banku z pozostałymi. Spośród pozostałych banków, najwyższe wskaźniki osiągnął drugi co do wielkości bank w Polsce - Pekao S.A. Zdecydowanie najniższe wskaźniki produktywności i rentowności wynagrodzeń zarządów uzyskał niewielki DZ Bank Polska.
O raporcie
"Raport na temat wynagrodzeń top managementu sektora bankowego za 2004 r." jest pierwszym raportem płacowym na ten temat w Polsce. Analizowane są w nim dane z 15 banków notowanych na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych (Bank Handlowy w Warszawie S.A., Bank Ochrony Środowiska S.A., BRE Bank S.A., Deutsche Bank PBC S.A., Fortis Bank Polska S.A., ING Bank Śląski S.A., Nordea Bank Polska S.A., PKO BP S.A., Bank Millenium S.A., Bank BPH S.A., Bank Zachodni WBK S.A., DZ Bank Polska S.A., Getin Holding S.A., Kredyt Bank S.A i Bank Pekao S.A). Zawiera on dane na temat wszystkich 106 dyrektorów, zasiadających w zarządach tych banków w 2004 r. Pełny tekst raportu można zamówić za pośrednictwem portalu wynagrodzenia.pl.
