Początek roku 2007 to dla branży budowlanej kolejne miesiące doskonałej koniunktury, wynikającej z rosnącej liczby nowych inwestycji. Jednocześnie dobra pogoda sprzyja kontynuacji prac budowlanych, co sprawia, że na przełomie roku 2006/2007 nie zanotowano tradycyjnego przestoju, który zazwyczaj był wymuszany przez mrozy. Nastroje właścicieli firm psuje jedynie problem ze znalezieniem nowych pracowników, ponieważ coraz większa ich liczba wybiera Wielką Brytanię lub Irlandię na miejsce swojej pracy zarobkowej. Kraje te kuszą wyższymi zarobkami, których wartość wielokrotnie przewyższa sumy proponowane w naszym kraju. Aby w terminie zakończyć projekty i wywiązać się z umów, firmy zaczynają walczyć o pracowników proponując wyższe wynagrodzenia, w innym wypadku pozostaną bez rąk do pracy, a to mogłoby stanowić zagrożenie dla terminowości prowadzonych projektów.
Prognozy zmian wynagrodzeń w branży budowlanej w roku 2007
Jak wynika z badania koniunktury gospodarczej przeprowadzonego przez GUS, w styczniu 2007 roku ogólny klimat w budownictwie oceniany jest pozytywnie, znacznie lepiej niż w analogicznych miesiącach w latach poprzedzających. Nastroje przedsiębiorców są jednak minimalnie gorsze niż były jeszcze w przy końcu poprzedniego roku. Po bardzo optymistycznych zapowiedziach i prognozach inwestycyjnych, teraz ostrożniej formułowane są oceny bieżącego portfela zamówień, produkcji budowlano-montażowej oraz sytuacji finansowej. Najlepiej sytuacja oceniania jest w dużych firmach, zatrudniających powyżej 250 pracowników.
Wszystkie te czynniki mają wpływ na kształtowanie się nastrojów panujących wśród pracodawców sektora. W porównaniu do grudnia 2006, według właścicieli firm, nie zmieniła się sytuacja kadrowa w firmach. Jednak o skali tego palącego problemu może świadczyć fakt, że, podczas gdy, aktualnie jest on zgłaszany przez 52% badanych przedsiębiorstw, to w analogicznym miesiącu 2006 roku, liczba ta wynosiła jedynie 23%. Jest to jednocześnie czynnik, którego znaczenie w ciągu roku wzrosło w największym stopniu. Począwszy od roku 2003, kiedy to problemy z niedoborem wykwalifikowanych pracowników zgłaszało 5% przedsiębiorstw, liczba ta wzrosła dziesięciokrotnie, największy awans odnotowując właśnie w roku 2006. Problem niedoboru kadr ma kluczowe znaczenie dla kształtowania się poziomu wynagrodzeń, dlatego też poruszamy tutaj tę kwestię.
Kolejny problem sygnalizowany przez pracodawców to rosnące koszty zatrudnienia, na które narzeka około 58% dyrektorów firm. Warto jednak nadmienić, że w ocenie badanych osób w grudniu problem ten był mniejszy - wówczas zgłaszało go tylko 51% badanych, a w styczniu 2006 roku jeszcze mniej - 48%. Według opinii ankietowanych, koszty zatrudnienia wzrosły z wcześniejszego poziomu 15% zgłaszających problem, do obecnego 58%. Świetnej sytuacji w branży dowodzić może również fakt, iż swoją sytuację finansową przedsiębiorcy oceniają jako dobrą (około 20% ogółem), przy czym znacznie lepiej oceny te wypadają w przypadku dużych firm zatrudniających powyżej 250 osób. W porównaniu z grudniem zeszłego roku oceny te są minimalnie gorsze. Pomimo tego, że optymizm w sektorze został troszeczkę złagodzony i tym samym formułowane prognozy są nieco ostrożniejsze, to przedsiębiorcy przewidują poprawę swojej sytuacji finansowej, jednak także w tym wypadku najlepsze nastroje mają jednostki duże zatrudniające powyżej 250 osób.
Pracodawcy, którzy z troską spoglądają w przyszłość, szacują liczbę potrzebnych pracowników w Polsce na około 100 000. W poszukiwaniu rozwiązania trudnej sytuacji spotkali się w grudniu na konferencji zatytułowanej "Aktualna sytuacja w zakresie zatrudnienia w budownictwie - propozycje rozwiązań w oparciu o doświadczenia krajów Unii Europejskiej". Nie ulega jednak wątpliwości, że najszybszym działaniem, które jednocześnie pozwoli na zachęcenie pracowników na pozostanie w kraju, lub też osoby zatrudnione w innych branżach do podjęcia pracy w sektorze, jest podwyższenie wynagrodzeń.
Jak uważają analitycy, pomimo tego, że wzrost płac w 2006 w branży był wyższy niż średnio w gospodarce to jednak nie jest on w stanie zahamować emigracji zarobkowej. Dlatego też specjaliści szacują, że w roku 2007, pracodawcy nie obronią się przed kilkunastoprocentowym wzrostem płac. Najbardziej odważne prognozy mówią nawet o 20% podwyżce. Wśród analityków przeważa opinia, że na porządku dziennym w sektorze w bieżącym roku będą podwyżki rzędu kilkunastu procent.
Do największych zmian może dojść w województwach, w których planowana jest największa liczba nowych inwestycji oraz, co jest z tym związane, największe przedsięwzięcia budowlane.
Poziom wynagrodzeń w branży w Polsce w 2006 roku w porównaniu z poziomem płac w Wielkiej Brytanii i Irlandii
Pomimo stopniowego wzrostu wynagrodzeń w budownictwie w roku 2005 i 2006, ich poziom ciągle znacznie odbiega od istniejącego w państwach Unii Europejskiej. Średnia wysokość płac, w Wielkiej Brytanii lub też Irlandii, jest wyższa. W sektorze budowlanym w tych państwach przeciętny pracownik jest w stanie zarobić około czterokrotnie więcej niż w Polsce, a na stanowiskach kierowniczych różnica w wysokości wynagrodzenia jest mniej więcej trzykrotna. Nie zmienia to faktu, że, jak oceniają analitycy, w Polsce zarobki są i tak najwyższe wśród państw, które przystąpiły do wspólnoty w maju 2004 roku. Powolny wzrost płac, który obserwujemy od 2005 roku, jak na razie nie jest w stanie zrównać ich wysokości do poziomu płac w zachodniej Europie i nic nie zapowiada rychłej zmiany tej sytuacji. Jednak, jak wynika ze statystyk, w budownictwie dynamika płac jest największa, chociaż same płace nie należą do najwyższych. Tak sytuacja wynika z faktu, że w związku z dobrą koniunkturą, której poprawę obserwujemy stopniowo od roku 2003 zwiększa się zapotrzebowanie na nowych pracowników.
Na początku okresu członkowskiego wzrost inwestycji był niewielki, ale od lat 2005/2006 obserwujemy znaczne zwiększenie liczby inwestycji i tym samym poprawę położenia zatrudnionych. Wraz ze zmianą sytuacji w sektorze obserwujemy zmianę średniego wynagrodzenia w branży. W roku 2006 średnia wysokość płacy robotnika budowlanego w Polsce wyniosła 2576 zł, podczas gdy w roku 2005 było to jeszcze 2344 zł. Warto zauważyć, że w zeszłym roku wartość średniej płacy w budownictwie przekroczyła wysokość średniego ogólnego wynagrodzenia w kraju, wynoszącego około 2474 zł (według Rocznika Statystycznego Pracy 2006, GUS ).
W Wielkiej Brytanii i Irlandii, krajach najczęściej wybieranych przez robotników budowlanych za cel emigracji, przeciętne wynagrodzenie w budownictwie nie przekracza średniej krajowej, a nawet jest niższe o kilka procent. Pracownik budowlany w Irlandii może zarobić od 21 do 26 tys. euro rocznie, czyli od 1750 do 2170 euro brutto miesięcznie. Pracownicy wyższych szczebli w tym kraju zarabiają około 25 - 30 tys. euro rocznie na stanowisku brygadzisty, 31 - 37 tys. euro rocznie na stanowisku inżyniera oraz od 41 do 50 tys. euro rocznie dla kadry zarządzającej.
Dla porównania w Wielkiej Brytanii płace w budownictwie wynoszą średnio 420 funtów tygodniowo i są niższe od przeciętnego wynagrodzenia obowiązującego w kraju o około 11%. Kraje te zachowują korzystny, atrakcyjny dla polskich pracowników wskaźnik dzięki silnej walucie, której wartość wielokrotnie przekracza wartość polskiego złotego.
Wysokość planowanych podwyżek w branży budowlanej w Europie ze szczególnym uwzględnieniem Wielkiej Brytanii i Irlandii
Polscy pracodawcy budowlani szacują, że liczba pracowników, którzy są potrzebni na wyspach to około 150 000. Biorąc pod uwagę bardzo dobrą koniunkturę, która ma miejsce w Wielkiej Brytanii i Irlandii liczba ta szybko się nie zmniejszy. Polscy pracownicy nie mogą jednak liczyć na znaczny wzrost płac w tych krajach. Tendencja utrzymująca się od czasu wstąpienia nowych członków do Unii w maju 2004 roku jest zgoła odwrotna. Jednym z większych zysków, jakie na swoim koncie zanotowali brytyjscy pracodawcy była możliwość ustabilizowania płac na mniej więcej równym poziomie, co odbiło się pozytywnie na sytuacji gospodarczej Zjednoczonego Królestwa. Pracownicy już mieszkający na wyspach nie mogą zatem liczyć na znaczną poprawę ich sytuacji finansowej.
Jak wynika z raportów Mercer Human Resource Consulting średni wzrost płac w Wielkiej Brytanii powinien utrzymać się na poziomie 3,6% przy jednoczesnej inflacji w wysokości 1,9% W lepszej sytuacji znajdują się pracownicy, którzy wybrali Irlandię na miejsce swojego nowego życia. W kraju tym podwyżka płac jest przewidywana na poziomie około 4,5% przy inflacji rzędu 2,5%. Dla porównania średnia przewidywana podwyżka płac w naszym kraju ma wynieść około 4,0%, a przewidywana inflacja 2,3% Analitycy są zgodni, że większe korzyści z szacowanego wzrostu płac odniosą pracownicy w Europie Wschodniej.
Według danych podawanych przez Brytyjskie Ministerstwo Handlu i Przemysłu wzrost budowlany w roku 2006 wyniósł około 2,6 % Tendencja ta ma się utrzymać w roku obecnym. Dodatkowym bodźcem, który niewątpliwie wzmocni doskonałą sytuację rynku budowlanego na wyspach jest zamiar wybudowania 400 000 nowych mieszkań oraz inwestycje związane z igrzyskami olimpijskimi, które mają się odbyć w Londynie w roku 2012.
Począwszy od roku 1997, w Wielkiej Brytanii notuje się stały wzrost zatrudnienia w sektorze. Podobna sytuacja w Polsce ma miejsce dopiero od roku 2003. W tymże roku zatrudnienie w sektorze osiągnęło minimalny wskaźnik, poczym w kolejnych latach notujemy stopniowy wzrost liczby pracowników. Sytuacja ta wywołuje zaniepokojenie wśród pracodawców. Obecnie rosnące zapotrzebowanie na pracowników budowlanych zarówno w Polsce, jak i w Europie Zachodniej stwarza warunki, w których polscy pracodawcy przegrywają, ponieważ pomimo wprowadzonych podwyżek, nie są w stanie zapewnić takich wysokości płac jak brytyjscy właściciele firm.
W Irlandii także możemy zaobserwować dynamiczny rozwój przemysłu budowlanego, który został zapoczątkowany przez znakomitą koniunkturę gospodarczą w latach 2004, 2005. Utrzymująca się tendencja pozwala domniemywać, że wzrost ten podobnie jak w Wielkiej Brytanii nie zostanie zahamowany, a co więcej utrzyma się na podobnym poziomie. Analitycy Mercer prognozują Irlandii jeden z większych wzrostów płac w Europie. Według badania przeprowadzonego przez tę firmę wzrost wynagrodzeń na przewidywanym poziomie 4,5% uplasuje to państwo na czwartym miejscu w Europie, jest to jednocześnie największy wzrost wśród państw tzw. Starej Unii. Pracownicy budowlani w Irlandii są świetnie opłacani, średnie wynagrodzenie w tym kraju w omawianej branży wynosi około 40 000 euro i jest wyższe o około 29% niż w innych gałęziach przemysłu. Pod tym względem jest to niewątpliwie bardzo atrakcyjny rynek dla pracobiorcy.
Nie ulega wątpliwości, że zmiany zachodzące w sektorze budowlanym w Polsce, szczególnie w sferze wynagrodzeń, idą w dobrym kierunku. Sytuacja, w której zostali postawieni pracodawcy przyczyniła się do poprawy położenia pracowników i w chwili obecnej to oni zyskują najwięcej. Mogą liczyć na największy wzrost płac spośród wszystkich branż w kraju i, jak twierdzą analitycy, sytuacja ta potrwa jeszcze jakiś czas. Wprawdzie jeszcze długo wynagrodzenia w Wielkiej Brytanii i Irlandii będą kusiły potencjalnych pracowników, ale jest to problem, z którym muszą borykać się również przedsiębiorcy w innych sektorach.
Kształtowanie się płac w sektorze w latach 2005, 2006 oraz zapowiedzi podwyżek w roku 2007
Dynamikę wzrostu płac mogą wytłumaczyć wskaźniki wzrostu gospodarczego zanotowane w poszczególnych latach oraz wysoki poziom inwestycji w Polsce. W pierwszym roku po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej nie zanotowano znacznego wzrostu. Zauważalna poprawa sytuacji nastąpiła dopiero w latach następnych. W roku 2006, według danych podawanych przez GUS poziom inwestycji w Polsce wzrósł o 16,6%, prognozy na rok obecny są bardziej optymistyczne i mówią nawet o 21% wzroście.
Prognozy makroekonomiczne napawają optymizmem. Analitycy szacują, że w bieżącym roku wzrost PKB wyniesie 6%, a pojawiają się nawet głosy, że może to być 6,9% (prognozy analityków Banku BPH). W związku ze zwiększoną koniunkturą pracodawcy muszą się liczyć z tym, że będą potrzebowali coraz więcej rąk do pracy. Największy deficyt rąk do pracy występuje w budownictwie, ponieważ pracownicy tego sektora mają w pewnym sensie najwięcej możliwości wyjazdu za granicę. Jest to związane ze szczególną właściwością sektora, polegającą na szybkiej "wchłanialności" pracowników nawet o niskich kwalifikacjach występująca w okresie dobrej koniunktury. Taki okres występuje obecnie w Polsce, jak i w krajach najczęściej wybieranych przez robotników budowlanych, czyli w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Dlatego jesteśmy świadkami problematycznego dla przedsiębiorców budowlanych zjawiska. Umiejętności oraz zaangażowanie polskich pracowników jest na zachodzie bardzo cenione przez pracodawców, którzy często nie wymagają nawet znajomości języka angielskiego.
Jak wynika z badań Narodowego Banku Polskiego, obecnie co trzecia firma boryka się z brakiem pracowników i w związku z tym około 35% przedsiębiorców zapowiedziało na obecny rok kolejny wzrost wynagrodzeń.
Nawet, jeśli weźmiemy pod uwagę, że najlepiej opłacanymi pracownikami w Polsce są specjaliści branży wysokich technologii i telekomunikacji to i tak nie mogą oni liczyć na zmienność płac zbliżoną do branży budowlanej. W skutek stopniowych podwyżek tylko na przestrzeni zeszłego roku średnia płaca w budownictwie z początkowego pułapu zanotowanego w II kwartale, wynoszącego 2459 złotych w III kwartale podskoczyła do ogólnego poziomu 2486 złotych. Kwota ta wzrosła o kilka procent od roku 2005, kiedy średnia płaca w branży wynosiła 2344 i była wyższa w porównaniu z rokiem 2004 o 5,5% Lepsze wynagrodzenia otrzymują pracownicy większych firm z sektora prywatnego. W przedsiębiorstwach tych panują także znacznie lepsze nastroje niż w mniejszych firmach. Średnia płaca wyniosła tutaj w zeszłym roku 2491 złotych, a pracodawcy oceniają lepiej swoją sytuację gospodarczą i finansową oraz, jak sami szacują, mogą liczyć w roku obecnym na większą liczbę zleceń. Mniej optymistycznie sytuacja przedstawia się w firmach zatrudniających poniżej 250 osób. Pracownicy sektora publicznego także opłacani są minimalnie gorzej, ale i tu średnia płaca w 2006 roku wyniosła 2576 złotych, co stanowiło 9,9% więcej niż rok wcześniej. Natomiast już w grudniu 2006, przy płacy miesięcznej 2982 złotych, wskaźnik wzrostu wyniósł już 15,5% (według GUS).
Branża budowlana jest w znacznym stopniu narażona na nagły niedostatek siły roboczej, który w omawianym powyżej przypadku jest spowodowany emigracją zarobkową. Ważnym czynnikiem powodującym tę inflację, jest wysokość zarobków w branży. W związku z tym, naturalną reakcją jest wzrost płac, który w najbliższych miesiącach, jeśli sytuacja na rynku pracy się nie zmieni, utrzyma się na wysokim poziomie.
Joanna Kubicka
Bibliografia:
- I. Ciężkowska.Nowy rok, wyższa płaca. Personel i zarządzanie [online]. Listopad 2006 [dostęp: 30.01.2007]. Dostępny w Internecie:http://www.infor.pl
- P. Czuryło.Płace nadal będą szły w górę. Gazeta Prawna [online]. Listopad 2006 [dostęp: 30.01.2007]. Dostępny w Internecie:http://www.gazetaprawna.pl
- M. Kamińska.Wynagrodzenia na świecie 2007.Wrzesień 2006 [dostęp: 30.01.2007]. Dostępny w Internecie:http://www.egospodarka.pl
- http://www.manpower.ie
- http://www.stat.gov.pl
Data publikacji: 17.04.2007
Ten materiał nie został jeszcze oceniony
Przypominamy, że zgodnie z pkt 2.6 - 2.7 regulaminu kopiowanie, przetwarzanie
i wykorzystywanie tekstów portalu w innych celach niż użytku osobistego wymaga pisemnej zgody redakcji.