|
Najnowsze raporty płacowe
Czy podejmując decyzję o zmianie pracy sprawę wynagrodzenia uważa Pana/i za:
![]() 10 najlepiej opłacanych stanowisk
zajmowanych przez kobiety
Dyrektor ds. sprzedaży
10 000 PLN
Key Account Manager
6 500 PLN
Kontroler finansowy
5 670 PLN
![]() |
Ciekawostki
Odprawa niczym ubezpieczenie dla lenia.
Jak donoszą media, odprawy w spółce Enea, oprócz swoich typowych funkcji, mają również dodatkową – demotywującą. Podpisywane przez kolejne zarządy porozumienia zbiorowe doprowadziły do tego, iż nie opłaca się zwalniać nawet szczególnie nieefektywnych pracowników. A to dla tego, iż wiązałoby się to z wypłaceniem im ogromnych odpraw.
(gielda.onet.pl, 03.2010)
Ponad 20 miliardów premii na Wall Street.
Thomas DiNapoli, kontroler rachunkowy stanu Nowy Jork, poinformował, iż w 2009 roku firmy finansowe z Wall Street wypłaciły swoim pracownikom 20,3 miliarda USD w postaci premii i bonusów. To o 17% więcej niż w roku 2008, ale wciąż mniej niż przed wybuchem kryzysu.
(cnbc.com, 03.2010)
Szwajcaria – raj dla dyrektorów HR.
Spośród 16 krajów Europy Zachodniej dyrektorzy HR najlepiej zarabiają w Szwajcarii. Mediana ich rocznego wynagrodzenia to 176 000 GBP, czyli prawie 800 000 PLN. Wysokie zarobki, rzędu 131 00 GBP (590 000 PLN) odnotowano też w Belgii. Stosunkowo słabo na tle innych krajów wypada Wielka Brytania, która w rankingu zajęła miejsce 12. Najniższe płace dyrektorów HR, wynoszące około 312 000 PLN rocznie, odnotowano w Portugalii.
(peoplemanagement.co.uk, 03.2010)
Niewłaściwa rekrutacja drogo kosztuje.
Jak oceniają eksperci, koszty źle przeprowadzonego procesu rekrutacji i jego efektów są przynajmniej cztery razy wyższe niż wynagrodzenie całkowite, wypłacane przyjętemu pracownikowi.
(aesc.org, 03.2010)
PKP Cargo modernizuje system wynagradzania.
Zarząd ma ciężki orzech od zgryzienia, gdyż podjął się zmian, które wpłyną na zarobki blisko 30 tysięcy osób. Na samym początku modyfikacje odczuje 2 000 pracowników z najwyższych szczebli zarządzania. Teraz nawet do 100% ich premii będzie uzależnione od wyników pracy.
(wnp.pl, 03.2010)
Cięcia i oszczędności na sposób częstochowski.
Zarząd, zatrudniającej 4 tysiące osób, ISD Huty Częstochowa zaproponował załodze pakiet odpraw. Oferta zdaje się być atrakcyjna, gdyż zaakceptowały ją już cztery z pięciu związków zawodowych. Władze huty, w zamian za dobrowolne odejście, zaproponowały wypłacanie do 2015 roku 40% obecnego miesięcznego wynagrodzenia pracownika. 700 osobom zasugerowano również możliwość przejścia na wcześniejsze emerytury. Ci, którzy się na to zgodzą, dostaną trzymiesięczne odprawy, a na 5 miesięcy przed emeryturą nie będą musieli chodzić do pracy, a wynagrodzenie i tak będzie im wypłacane. O ile powyższe kwestie są przez pracowników ocenianie pozytywnie, o tyle inne propozycje, w szczególności rezygnacja z indeksowania płac, są już przedmiotem sporu.
(katowice.biznespolska.pl, 03.2010)
Prawie 2 biliony USD w błoto.
Jak oceniają eksperci, 1,8 biliona USD w postaci wynagrodzeń oraz zaniżonej produktywności, jest marnowane przez firmy i organizacje na skutek niewłaściwych decyzji rekrutacyjnych. Dla przypomnienia: 1 bilion = 1 000 000 000 000.
(aesc.org, 02.2010)
Korepetytorzy dobrze zorganizowani i nieźle wynagradzani.
Jednym z najpopularniejszych sposobów dorobienia sobie na studiach jest udzielanie korepetycji. Dokształcanie innych bywa również zajęciem wielu świeżo upieczonych absolwentów. W zależności od wielkości miasta, kwalifikacji nauczyciela i poziomu zaawansowania ucznia, korepetytorzy mogą zarobić od 25 PLN do 100 PLN za godzinę pracy. Szczególnie dobrze wynagradzani są specjaliści od przedmiotów ścisłych.
(gazetapraca.pl, 02.2010)
Jolanta Fedak chce ujawnienia zarobków zarządzających Powszechnymi Towarzystwami Emerytalnymi.
Minister pracy postuluje taką przejrzystość wynagrodzeń jak w przypadku spółek giełdowych.
(parkiet.com, 02.2010)
Picie wody a dochody.
Ile można zarobić w ciągu 4 miesięcy, zajmując się głównie piciem wody kranowej? Nawet 20 tysięcy PLN, ale pod warunkiem, że robi się to w sposób profesjonalny. Jeden z czołowych producentów filtrów poszukuje w Polsce osoby na stanowisko degustatora wody kranowej. Oferowane zarobki są bardzo atrakcyjne więc i zainteresowanie pewnie będzie duże.
(brita.net, 02.2010)
W Lotosie 2% podwyżki, w Orlenie negocjują.
Na początku stycznia zakończył się spór zbiorowy w firmie Lotos. Pracownicy i pracodawca zgodzili się na 2% podwyżki wynagrodzenia. Tymczasem w drugim polskim koncernie paliwowym rozmowy trwają. Związki zawodowe domagają się 15% podwyżki, a zarząd obstaje przy zamrożeniu płac.
(logistyka.pb.pl, 02.2010)
Najlepiej wynagradzani polscy sportowcy.
Ranking polskich sportowców, którzy w 2009 roku zarobili najwięcej, otwiera Robert Kubica. Jak wyliczył „Super Express”. Jego majątek powiększał się o 50 000 PLN dziennie. Miejsce drugie zajął Tomasz Kuszczak, rezerwowy bramkarz piłkarskiego mistrza Anglii – zespołu Manchester United. W 2009 zarobił on 10,4 miliona PLN. Na miejscu trzecim uplasował się Marcin Gortat, którego wynagrodzenie za ubiegły rok szacuje się na poziomie 7,4 miliona PLN. Kolejne miejsca zajęli Artur Boruc (7 milionów PLN), Agnieszka Radwańska (6,7 miliona PLN) i Jerzy Dudek (6 milionów PLN). Setkę najlepiej zarabiających polskich sportowców, z zarobkami za 2009 rok rzędu 620 000 PLN, zajął koszykarz Łukasz Koszarek.
(se.pl, 02.2010)
90% pracowników sektora finansowego otrzymało bonusy za rok 2009.
Odsetek ten jest nawet większy niż w zeszłym roku, kiedy to wyniósł 76%. Co więcej, 2/3 uczestników badania, przeprowadzonego przez serwis eFinancialCareers.co.uk, zadeklarowało iż ich nagrody były wyższe niż za rok 2008.
(worldatwork.org, 02.2010)
TVP może mieć problemy z wypłaceniem pensji.
Według pracowników, władze Telewizji Polskiej rozważają wstrzymanie wypłat za marzec i wznowienie ich miesiąc później, kiedy rozpocznie się nowy sezon telewizyjny i wzrosną wpływy z reklam. Niewykluczone są również dalsze, przejściowe trudność z regulacją bieżących zobowiązań w 2010 roku. Jednym z powodów trudnej sytuacji w TVP są spadające wpływy z abonamentu.
(wirtualnemedia.pl, 02.2010)
Deutsche Bank podnosi płace o 30%.
Co szczególnie interesujące, wzrost ten dotyczy wynagrodzenia podstawowego. Zmiana jest podyktowana koniecznością dostosowania praktyk płacowych do wymagań regulatorów rynku, którzy domagają się większego udziału podstawy w wynagrodzeniu całkowitym. Do przeprowadzenia podobnych operacji przygotowują się również inne banki.
(forsal.pl, 01.2010)
Większość absolwentów Uniwersytetu Śląskiego zarabia mniej niż 1 500 PLN.
Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Biuro Karier UŚ, tylko 8% absolwentów z roku 2008 otrzymuje wynagrodzenie wyższe niż 3 000 PLN. Niewiele więcej (11%) deklaruje dochody w przedziale 2 000 – 2 500 PLN. Większość zarabia jednak zdecydowanie mniej niż przeciętne polskie wynagrodzenie.
(gazetapraca.pl, 01.2010)
Ciągłe zamieszanie w I i II filarze – czas na filar III.
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej planuje kolejne zmiany w emeryturach. Zgodnie z najnowszymi propozycjami resortu mniej naszych pieniędzy będzie trafiać do OFE, a więcej do ZUS. Dodatkowo, po przekroczeniu odpowiedniego wieku, będzie można przenieść zebrane w OFE środki do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych bądź też wypłacić je i przeznaczyć na dowolny cel. Propozycje zmian są ostro krytykowane przez pracodawców, natomiast związki zawodowe podchodzą do projektów z umiarkowanym optymizmem. Tak więc zamieszanie wokół emerytur z I i II filaru trwa. Tymczasem, pracownicy, którzy mają możliwość skorzystania z pracowniczych planów emerytalnych (III filar), powinni poważnie rozważyć tę opcję oszczędzania. Warunki przystąpienia do tego typu programów są często bardzo korzystne i dodatkowo mogą być modyfikowane przez samych pracowników. Co jednak szczególnie ważne w aktualnej rzeczywistości, zmian prawnych w tym obszarze jest stosunkowo niewiele. A nie od dzisiaj wiadomo, iż pieniądz lubi spokój i wtedy pracuje najefektywniej. Szczególnie w perspektywie długoterminowej.
(www.mpips.gov.pl, 01.2010)
Nie milkną echa gigantycznych bonusów w Goldman Sachs.
Dwóch akcjonariuszy banku zgłosiło do nowojorskiego sądu pozwy o odszkodowania. Pretensje swoje uzasadniają faktem, iż według nich, olbrzymie, przekraczające 20 miliardów USD bonusy, które mają być wypłacone pracownikom, są szkodliwe dla udziałowców.
(wnp.pl, 01.2010)
Móc tworzyć prawo to użyteczny przywilej.
Dowiedli tego włodarze Inowrocławia. Otóż jeden z radnych wykrył, iż on i jego koledzy otrzymują diety wyższe niż powinni, co wynikało z błędnych zapisów uchwały. W ciągu dwóch lat miasto straciło na tym procederze około 120 tysięcy PLN. Ale myliłby się ten, kto pomyślałby, iż pieniądze zostaną zwrócone, tak jak sugerował to radny, który sprawę wykrył. Otóż problem rozwiązano o wiele prościej. Rada miasta uchwaliła, dla osób w niej zasiadających, obowiązujące wstecz podwyżki. I tym oto sposobem bilans wyszedł na zero.
(tvn24.pl, 01.2010)
Najlepiej zarabiający prezesi spółek kanadyjskich.
Najlepiej opłacanym CEO w Kanadzie, w 2008 roku, był Thomas Glocer – szef agencji informacyjnej Thomson Reuters Corp. Jego całkowite, roczne wynagrodzenie wyniosło ponad 36,5 miliona USD, czyli około 100 milionów PLN. Kolejne miejsca w rankingu zajęli Ted Rogers z Rogers Communications Inc. (21,5 miliona USD/60,2 miliona PLN), J. Lepton z Nova Chemicals Corp. (19,7 miliona USD/55 milionów PLN) i George Cope – prezes BCE Inc. (19,5 miliona USD/ 55 milionów PLN). Pierwszą setkę zamyka CEO firmy Groupe Aeroplan, który w 2008 zarobił 3,2 miliona USD, to jest niecałe 9 milionów PLN. Średnia płaca 100 najlepiej wynagradzanych prezesów spółek kanadyjskich ukształtowała się w 2008 roku na poziomie 7,3 miliona USD – 20,4 miliona PLN.
(policyalternatives.ca, 01.2010)
Zwolnić bony z podatku dochodowego.
19 listopada wpłynął do marszałka Sejmu prezydencki projekt zmiany ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Zakłada on zwolnienie od podatku również „świadczeń w formie bonów, talonów i innych znaków, uprawniających do ich wymiany na towary lub usługi.” Prezydent za bezzasadne i irracjonalne uznał dyskryminowanie wyżej wymienionych znaków legitymacyjnych. Projekt zdobył uznanie wśród pracowników i pracodawców, jednak póki co wciąż czeka na uchwalenie.
(wynagrodzenia.pl, 01.2010)
Mała rzecz, a cieszy.
Pracodawcy powinni wystrzegać się niedoceniania drobnych benefitów, takich jak zapewnienie posiłków i gorących napojów dla załogi. Otóż z badań, przeprowadzonych dla Mars Drinks North America wynika, iż 42% pracowników wierzy, że swobodny dostęp w miejscu pracy do gorących napojów, jak kawa i herbata, ma pozytywny wpływ na produktywność. Co więcej, 57% respondentów stwierdziło, iż jest to jeden z przejawów szczególnej troski o pracownika. Tak więc, może warto dwukrotnie przemyśleć sprawę oszczędzania na ekspresie do kawy dla załogi.
(Employee Benefits News Canada, 01.2010)
Benefity brytyjskich specjalistów od benefitów.
Z przeprowadzonego w Wielkiej Brytanii badania płac osób, zajmujących się wynagrodzeniami i benefitami, wynika, iż 18% z nich jest bardzo usatysfakcjonowanych z dodatków do swojego wynagrodzenia zasadniczego. 45% wyraża umiarkowaną satysfakcję, a 19% orzekło, iż pakiet ich benefitów jest zadowalający. Reszta uczestników raportu była rozczarowana otrzymywanymi dodatkami. Najpopularniejszym benefitem w badanej grupie okazały się dodatkowe ubezpieczenia, które posiadało 87% respondentów. Prywatna opieka medyczna wchodziła w skład pakietu wynagrodzeń 60% specjalistów do spraw płac. Kolejne miejsca w rankingu popularności zajęły usługi doradcze dla pracowników (49%), zabezpieczenie przychodów (43%), szkolenia (40%), dotowana opieka nad dziećmi (39%) i dodatkowe urlopy (33%). To oczywiście tylko wybrane, najpopularniejsze benefity z grupy kilkunastu, powszechnie stosowanych. Stanowią one dodatki do płacy podstawowej wynoszącej, w zależności od stanowiska, od 30 000 do 80 000 GBP (140 000 – 370 000 PLN) rocznie.
(http://www.employeebenefits.co.uk/item/9586/23/5/3, 01.2010)
Benefity – jak to się robi w USA.
Trzeba przyznać, iż fantazja amerykańskich specjalistów, zajmujących się benefitami i finansami, jest imponująca. Co chwilę pojawiają się nowe rozwiązania, doskonale wykorzystujące możliwości, jakie daje tamtejsze prawo. Ostatnim, przełomowym dla branży wydarzeniem było, wydane przez Departament Pracy, pozwolenie na nowatorski sposób finansowania ubezpieczeń emerytalnych pracowników firmy Coca-Cola. Będzie on polegał na kooperacji pomiędzy zewnętrznym ubezpieczycielem, a drugą, kontrolowaną przez The Coca-Cola Company firmą ubezpieczeniową. Batalia o możliwość zastosowania takiego rozwiązania toczyła się od stycznia 2009 roku, ale jak twierdzą specjaliści, było o co walczyć. Korzyści finansowe producenta napojów będą ogromne. Przewiduje się, iż gdy zapadną ostatnie ustalenia w tej sprawie, a amerykański fiskus wyda opinie na temat opodatkowania, kolejne firmy będą chciały wprowadzać tego typu rozwiązania. Może się to jednak okazać dużym wyzwaniem, gdyż konstrukcja zaproponowana przez Coca-Colę to majstersztyk inżynierii finansowo-ubezpieczeniowo-benefitowej.
(http://www.businessinsurance.com/article/20091221/NEWS/912219991, 01.2010)
Goldman Sachs daje akcje zamiast gotówki.
Amerykański gigant bankowości inwestycyjnej nie wypłaci premii pieniężnych swojemu zarządowi. 30 osób miało otrzymać średnio 10,5 miliona USD każda. Tymczasem muszą one obejść się smakiem i przyjąć w zamian pakiety akcji banku. Co czeka zarząd w przyszłym roku - nie wiadomo. Firma ogłosiła bowiem, że począwszy od 2010 roku akcjonariusze będą mieli realny wpływ na politykę i wysokość wynagrodzeń dyrektorów wykonawczych. Myliłby się jednak ten, kto pomyślałby, iż Goldman Sachs postanowił w tym roku oszczędzać. Otóż ponad 20 miliardów USD przeznaczył on na premie i bonusy dla kadry kierowniczej średniego i niższego szczebla.
(gazetafinansowa.pl, 01.2010)
Banki chcą naszych wynagrodzeń.
Comiesięczna, stała kwota, wpływająca na konto klienta w postaci pensji, jest dla banków szczególnie cenna. Nie ma się więc co dziwić, iż walczą o nią coraz intensywniej. A robią to na wiele sposobów. Jeżeli bank nie odnotuje odpowiednich wpływów na koncie, zaczyna naliczać podwyższone opłaty za jego prowadzenie. Wzrosnąć mogą również koszty związane z obsługą karty płatniczej, powiązanej z ROR-em. Bardzo trudno znaleźć na rynku kredyt hipoteczny, którego warunkiem nie będzie przejście do banku-kredytodawcy i otworzenie nowego rachunku, na który będzie spływała nasza pensja. Jak oceniają eksperci, w 2010 bankowa „bitwa o płace” stanie się szczególnie zaciekła.
(forsal.pl, 12.2009)
1,4 miliona GBP świątecznego bonusu dla pracownika hipermarketu.
Stephen Foster, zatrudniony w jednej z brytyjskich sieci marketów, otrzymał na konto niespodziewaną wpłatę od swojej firmy. Była ona niebagatelna – wynosiła, w przeliczeniu na złotówki, około 6,5 miliona PLN. Pan Foster uznał jednak, nie wiedzieć czemu, iż to za dużo jak na świąteczną premię i skontaktował się z firmą, aby wyjaśnić pomyłkę. Za uczciwe zachowanie otrzymał nagrodę w postaci 1 000 GBP (4 500 PLN) i skrzynki piwa.
(employeebenefits.co.uk, 12.2009)
Odprawy dla pracowników Forda.
Firma Ford, jako jedyna z wielkiej trójki producentów aut z Detroit, uniknęła w trakcie kryzysu finansowego konieczności pomocy ze strony rządu. Wciąż jednak zatrudnia zbyt wielu pracowników w porównaniu do obecnej sytuacji na rynku i zapotrzebowania na produkty firmy. W związku z tym, zarząd zdecydował się na zaoferowanie możliwości dobrowolnego odejścia lub skorzystania z prawa do wcześniejszej emerytury. Wysokość odprawy przy dobrowolnym odejściu obejmuje 50 000 USD w gotówce oraz kupon na 25 000 USD na zakup jednego z samochodów firmy lub w przypadku nieskorzystania z kuponu, dodatkowych 20 000 USD w gotówce. Dodatkowo, umowa zapewnia ubezpieczenie medyczne przez najbliższe 6 miesięcy po odejściu z pracy. Podobna oferta skierowana była do pracowników już na początku 2009 roku. Wtedy skorzystało z niej około 1 000 osób.
(New York Times, 12.2009)
Wysokie premie w najbardziej znanym bankrucie ostatnich lat.
Bank Lehman Brothers, uważany za prekursora katastrofy na rynku finansowym, wciąż zatrudnia i sowicie wynagradza swoich pracowników. Są to przede wszystkim osoby, które szczegółowo analizują wszystkie transakcje banku z poprzednich lat. W ostatnich dniach firmy doradcze, które uczestniczą w procesie likwidacji, wystąpiły do nowojorskiego sądu z prośbą o wypłacenie dodatkowych 50 milionów USD na premie pracowników, zatrudnionych przy tego typu zajęciach. Ma to ich zdaniem sprawić, że zaangażują się oni lepiej w swoją pracę, przez co wierzyciele szybciej będą mogli odzyskać swoje pieniądze.
(wyborcza.biz, 12.2009)
Saper amator - ekstremalna perspektywa Ukraińców na przyzwoite zarobki.
Jednym ze sposobów na utrzymanie się w biednej, wschodniej Ukrainie jest szukanie bomb i niewybuchów na poradzieckich poligonach. Trudniący się tym zajęciem są w stanie uzbierać nawet sto kilogramów żelaza dziennie, co po przemnożeniu przez aktualną cenę skupu daje 120 UAH. To raptem około 43 PLN, ale biorąc pod uwagę, iż w tamtych regionach za dobrą płacę uznaje się już 550 PLN, to szukanie militarnych „pamiątek” staje się intratnym, choć zabójczo groźnym, zajęciem.
(wyborcza.pl, 12.2009)
Ekobenefit.
Pracodawcy amerykańscy mają do dyspozycji kolejny benefit – tym razem utrzymany w duchu ekologicznym. Należy on do grupy świadczeń partycypacyjnych i polega na tym, że firma, w zamian za redukcję płacy zasadniczej, może zaoferować pracownikom nabycie rowerów, biletów komunikacji miejskiej lub ekologicznych samochodów. Gdzie tu korzyść dla pracowników? Oczywiście w szczegółach. Ekooferta jest połączona z preferencyjnymi warunkami zakupu, ulgami podatkowymi i niższymi stawkami ubezpieczenia.
(employeebenefits.co.uk, 12.2009)
Wynagrodzenia w amerykańskich organizacjach pożytku publicznego – przykład żydowski.
Wysokość zarobków zarządów instytucji charytatywnych i organizacji pożytku publicznego w USA jest ostatnimi czasy przedmiotem ostrej krytyki. Trzeba przyznać, iż są ku niej pewne podstawy. Magazyn środowiska żydowskiego w USA - Forward - opublikował zestawienie zarobków w żydowskich organizacjach pożytku publicznego. Można z niej wyczytać, iż na przykład prezes Jewish Federations of North America otrzymał za swoją pracę w 2007 roku 575 000 USD czyli ponad 1,6 miliona PLN. Ponad 400 000 USD zarobili w 2008 roku prezesi i wiceprezesi jeszcze ośmiu innych federacji. 510 000 USD (prawie półtora miliona PLN) wyniosło wynagrodzenie Sary Bloomfield – dyrektor Amerykańskiego Muzeum Pamięci Holocaustu (U. S. Holocaust Memorial Museum). Rekordzistą jest jednak Richard Joel (prezes Yeshiva University), który w 2008 zarobił 750 00 USD - 2, 15 miliona PLN.
(bestfoot.forward.com, 12.2009)
Bunt przeciw limitom płac w USA.
Pięciu menedżerów, należących do najwyższej kadry kierowniczej koncernu AIG, oświadczyło, iż rozważa możliwość rezygnacji z pracy, jeśli ich premie zostaną obcięte. Nad opuszczeniem stanowiska zastanawia się również Robert Benmosche, niedawno mianowany prezes AIG, który stwierdził, iż jego firma, aby móc prosperować musi utrzymać kluczowych pracowników za wszelką cenę. A wszelkie próby, zmierzających w tym celu działań, są blokowane przez limity najwyższych zarobków.
(wyborcza.biz, 12.2009)
Doradzą, pomogą, zarobią.
Ostatnimi czasy niezwykle popularny staje się zawód doradcy. Doradcą można być praktycznie od wszystkiego – finansów, zakupów, wyglądu, zdrowie fizycznego i psychicznego. Coraz częściej usługi swoje oferują również doradcy ds. życia (coach) bądź osobiści asystenci (concierge). Wykorzystując modę i powszechny brak czasu, ale również często naprawdę pomagając, doradcy zarabiają całkiem pokaźne sumy. Przykładowo, zakupy ze specjalistą to wydatek rzędu 50-250 PLN za godzinę. Ci, którzy chcą skorzystać z usług coacha, muszą być przygotowani na zapłacenie 150-500 PLN za godzinę bądź 2 000 PLN za spotkanie trwające cały weekend. Na podobnych poziomach kształtują się ceny coachingu poprzez e-mail (170 PLN za jeden list bądź 2 900 PLN za 20, pomocnych w życiu, wiadomości) lub telefon (godzinna rozmowa - 500 PLN a całodzienna sesja nawet 3 000 PLN). W cenie są również usługi concierge. Swoje usługi, pogrupowane w pakiety, jedna z firm wycenia od 455 do 1 200 PLN.
(bankier.pl, 12.2009)
10 milionów PLN pensji w wieku 23 lat.
Na taką kwotę (w przeliczeniu na PLN) opiewa nowy kontrakt Yu Darvisha – baseballisty japońskiego klubu Nippon Ham Fighters. Po akceptacji przez zawodnika i klub nowych warunków finansowych Yu Darvish został najmłodszym baseballistą w historii Japonii, którego zarobki przekraczają 300 milionów JPY.
(japantoday.com, 12.2009)
Troy King – najlepiej opłacany prokurator generalny w USA.
Roczna pensja prokuratora Alabamy, wynosząca 168 tysięcy USD (470 tysięcy PLN), pozwoliła awansować mu na pierwsze miejsce w rankingu najlepiej wynagradzanych prokuratorów generalnych. Jednakże zmiana na stanowisku lidera nie była efektem podwyżki dla pana Troy’a, ale 18% cięcia płacy, na które musiał się zgodzić, dotychczas najlepiej zarabiający, prokurator Kalifornii.
(mercurynews.com, 12.2009)
Mandat Mikiego Kojonkoskiego, czyli dlaczego nie należy mylić wynagrodzenia podstawowego z całkowitym.
Fińska prokuratura wszczęła śledztwo przeciwko trenerowi norweskiej kadry skoczków narciarskich, w sprawie oszukania przez niego policjantów, którzy chcieli ukarać go mandatem. W Finlandii są one ustalane według dochodów. Gdy w październiku 2008 funkcjonariusze policji drogowej zatrzymali Kojonkoskiego i nie mogli uzyskać danych z rejestru podatkowego, postanowili zaufać trenerowi, który zadeklarował wynagrodzenie rzędu 3 000 EUR miesięcznie, przez co otrzymał 500 EUR kary. Tymczasem z zeznania podatkowego okazało się, iż miesięczne dochody szkoleniowca to 14 tysięcy EUR (co skutkowałoby mandatem 3 razy wyższym niż ten, który mu wystawiono). Mika Kojonkoski tłumaczy się, że został zapytany ile zarabia miesięcznie, więc podał płacę podstawową, nie wspominając o wypłacanej w innych terminach premii. Tymczasem, w Finlandii podstawą obliczania mandatów jest pensja miesięczna, wyrażona jako całkowite zarobki roczne, podzielone na 12 miesięcy. Jeśli śledztwo wykaże winę to M. Kojonkoskiemu będzie grozić kara do trzech miesięcy więzienia. Po raz kolejny potwierdza się przysłowie, że „nieznajomość prawa szkodzi”. Podobnie jak nieznajomość terminów, związanych z wynagrodzeniami.
(skijumping.pl, 12.2009)
Do 12,8 miliona GBP wydają kluby piłkarskie angielskiej ligi Premiership na wynagrodzenia agentów piłkarskich.
Rekordzistą jest wspomagany finansowo przez arabskich szejków Manchester City. Ogromne sumy wydały również Chelsea (9,5 miliona GBP), Liverpool (6,6 miliona) i Tottenham Hotspur (6,1 miliona). Najmniejsze środki na płace agentów przeznaczyły Stoke City (716 tysięcy GBP) i Burnley (468 tysięcy). Co ciekawe, mistrz Anglii - Manchester City – również nie wypłacił agentom szczególnie wysokiej kwoty, a „jedynie” 1,5 miliona GBP.
(onet.pl, 12.2009)
Wypłata na wyciągniecie palca.
Władze indyjskiego stanu Assam wprowadziły biometryczny system wypłaty świadczeń pracownikom, objętym Narodową Gwarancją Zatrudnienia dla Rejonów Przemysłowych ( The National Rural Employment Guarantee Act). Uprawnione osoby będą mogły wypłacić swoje wynagrodzenie w specjalnych bankomatach, wyposażonych w czytniki linii papilarnych. Wystarczy, że przyłożą oni do sensora kciuk, a system zweryfikuje ich dane i wypłaci należne świadczenie. Rozwiązanie to ma, z jednej strony, usprawnić i zapewnić transparentność wypłacania pensji, a z drugiej zaoszczędzić pracownikom procedur administracyjnych i kasowych.
(topnews.in, 12.2009)
Najbogatsi… Filipińczycy.
Zazwyczaj, gdy informujemy o rankingach najbogatszych, to dane dotyczą USA, Europy lub też całego świata. Tym razem jednak zainteresowaliśmy się bardziej egzotycznym krajem, a mianowicie Filipinami. Najbogatszym Filipińczykiem jest 84 letni Henry Sy, dysponujący majątkiem o wartości prawie 4 miliardów USD. Pan Sy jest właścicielem lokalnego imperium finansowego, posiadającego bank oraz udziały w firmach wielu sektorów. Drugi na liście jest Lucio Tan. Wartość jego majątku szacuje się na 1,8 miliarda USD. Podobnie jak lider listy, Lucio Tan jest właścicielem holdingu finansowego, skupiającego akcje między innymi takich firm, jak: Fortune Tobacco, Asia Brewery, Philippine Airlines. Część jego fortuny jest przedmiotem toczącego się od dłuższego czasu śledztwa. Miejsce trzecie zajmuje Jaime Zobel de Ayala, będący prezesem rodzinnego konglomeratu przemysłowego Ayala Corp. Jego majątek wyceniany jest na 1,2 miliarda USD. Z kolei Andrew Tan, syn szeregowego pracownika fabryki, dysponuje aktualnie 850 milionami USD, zainwestowanymi głównie w przemysł gastronomiczny (jest on m.in. właścicielem licencji franczyzowej McDonald’s) i branżę nieruchomości (udziały w kasynie Resort World Manila). Piąty w rankingu jest John Gokongwei, posiadający majątek oszacowany na 720 milionów USD.
(forbes.com, 11.2009)
Ile naprawdę zarabiają akwizytorzy OFE i dlaczego więcej niż oficjalnie.
Według danych Komisji Nadzoru Finansowego, fundusze emerytalne w pierwszym półroczu br. wydały na wynagrodzenia swoich akwizytorów 206 milionów PLN. Ale, jak wynika z informacji Gazety Wyborczej, liczba ta nie odpowiada rzeczywistości. Jest tak, gdyż OFE, zamiast księgować koszty akwizycji jednorazowo, rozkładają je w czasie – na dwa, trzy, a nawet 40 lat. A akwizytor dostaje pieniądze do ręki. Ile? To zależy. Za osobę rozpoczynającą karierę zawodową około 100 – 200 PLN. Za klienta konkurencji nawet 700 PLN, a jeśli miała ona zgromadzone pokaźne środki na koncie emerytalnym to i 1 000 PLN.
(wyborcza.biz, 11.2009)
Ustawa kominowa a’la PKO BP.
Powszechnie wiadomo, iż zarządzający PKO BP, ze względu na ustawę kominową, zarabiają gorzej niż ich koledzy w większości innych banków. Jednak, jak donosi „Puls Biznesu”, dwaj członkowie zarządu: Tomasz Mironczuk i Jarosław Myjak znaleźli prosty sposób na dorobienie do „skromnej” pensji. Weszli oni w skład rady nadzorczej spółki zależnej PKO BP – PKO BP Finat, zajmującej się obsługą informatyczną funduszu emerytalnego PTE Bankowy. Jednakże pojawił się pewien problem. Okazało się, że PKO BP nabyło niewielki pakiet akcji PKO BP Finat, a zgodnie ze statutem tej drugiej spółki, reprezentantom udziałowców wynagrodzenie się nie należy. Sprawę rozwiązano więc w sposób prosty i skuteczny – zmieniono statut PKO BP Finat. W myśl nowych postanowień wynagrodzenia nie mogą pobierać przedstawiciele wszystkich udziałowców... oprócz banku PKO BP.
(gospodarka.gazeta.pl, 11.2009)
Charytatywnie nie musi oznaczać „za darmo”.
Organizacje i fundacje działające charytatywnie, kojarzą się nam z wolontariuszami, gotowymi do poświęcenia swojego czasu tylko w zamian za satysfakcję z niesionej innym pomocy. Wyobrażenia Brytyjczyków, szczególnie na temat prezesów organizacji charytatywnych, są zdecydowanie inne. Powód jest prosty – wynagrodzenia. 50 brytyjskich organizacji non-profit płaci swoim szefom ponad 100 000 GBP (460 000 PLN) rocznie. Nie są tu wyjątkiem zarobki powyżej 200 000 GBP rocznie. Z kolei wynagrodzenie prezesa Nuffield Health, grupy prywatnych szpitali, która określa się mianem „wiodącej instytucji charytatywnej sektora opieki zdrowotnej”, wyniosło w 2007 roku 800 000 GBP, czyli ponad 3,5 miliona PLN.
(business.timesonline.co.uk, 11.2009)
Prezydent Albanii dostanie w 2010 roku 54 EUR podwyżki.
Trzeba przyznać, iż nie jest to kwota szczególnie imponująca. Aktualnie prezydent Bamir Topi zarabia 1 815 EUR (ponad 7 500 PLN) miesięcznie. Planowana podwyżka raczej nie pomoże mu zająć jednego z czołowych miejsc w rankingu najlepiej zarabiających przywódców państw europejskich. Szczególnie, że wynagrodzenie Pana Topiego jest zdecydowanie niższe niż stosunkowo niewysoka, płaca Lecha Kaczyńskiego.
(sofiaecho.com, 11.2009)
Wąsy a sprawa wynagrodzeń.
Naukowcy z Chicago wykazali, iż mężczyźni noszący wąsy zarabiają przeciętnie o 8,2% więcej niż ich współpracownicy (w tym również kobiety) i o 4,2% więcej niż ich koledzy, którzy wąsami nie mogą się poszczycić. To kolejne z serii „interesujących” badań na temat zarobków. Dotychczas dowiedzieliśmy się już między innymi, iż więcej zarabiają wyżsi. Potwierdzono też fakt, że osoby nieuprzejme zarabiają więcej, niż te, które odnoszą się do ludzi z życzliwością. Wniosek więc jest taki, iż o pokaźniejsze zarobki łatwiej wąsatym, nieuprzejmym mężczyznom, którzy dodatkowo są ponadprzeciętnie wysocy.
(gazetapraca.pl, 11.2009)
Nawet 1 500 PLN może zarobić inżynier dźwięku za dzień pracy.
Okazja taka trafia się przy okazji organizacji koncertów i wielkich imprez. Dźwiękowiec zatrudniony na etacie może liczyć na wynagrodzenie rzędu 3 000 PLN miesięcznie. Początkujący w tym zawodzie otrzymują 200 PLN za poprowadzenie imprezy.
(gazetaprawna.pl, 11.2009)
Panie prezes amerykańskich firm nie dość, że zarabiają gorzej niż mężczyźni, to jeszcze muszą się liczyć w większymi obniżkami wynagrodzenia.
Jak wynika z najnowszego raportu The Corporate Library, mediana wynagrodzeń kobiet na stanowisku prezesa w amerykańskiej firmie zmniejszyła się w 2008 roku o 18,5%. Dla porównania zarobki panów prezesów zmniejszyły się tylko o 6,1%. Co jednak ciekawe, mediana wynagrodzenia zasadniczego jest w przypadku kobiet o 40 000 USD wyższa nie wśród mężczyzn. Za to panowie mogą liczyć na zdecydowanie wyższe bonusy i premie - w tym przeciętnie 3,5 razy wyższe premie uznaniowe.
(thecorporatelibrary.com, 11.2009)
Bez płacy nie ma pracy, a bez stadionu Euro.
Coraz więcej osób rezygnuje z pracy przy budowie Stadionu Narodowego w Warszawie. Przyczyną są, sięgające trzech miesięcy, zaległości w wypłacaniu pensji, a także mało konkurencyjne zarobki. Operatorzy dźwigów skarżą się na zarobki rzędu 10 PLN za godzinę pracy. To rzeczywiście nie jest wygórowana stawka, biorąc pod uwagę, że w niektórych firmach operatorzy dźwigów zarabiają 2 600 PLN tylko w formie wynagrodzenia zasadniczego. A do tego dostają nawet 150% premii, czyli łącznie mogą zarobić aż 6 500 PLN. Jednakże bardziej irytujące od niskich zarobków, mogą być opóźnienia w ich wypłacaniu. Jednym z powodów zatorów płatniczych jest struktura, w jakiej działają firmy, pracujące przy budowie stadionu. Za całość projektu odpowiedzialne jest konsorcjum Alpine-PBG S.A.- Hydrobudowa Polska SA. Realizacja inwestycji jest podzielona na 12 części, a za każdą z nich odpowiada kolejne konsorcjum, złożone najczęściej z kilku firm. Te z kolei zlecają wykonanie prac podwykonawcom, a ci następnym. Na przekazanie środków pieniężnych między sobą firmy mają do 14 dni, na czym najbardziej cierpią pracownicy. Ale i ich cierpliwość pewnie kiedyś się skończy. Główny wykonawca twierdzi jednak, ze przypadki zalegania z wypłatami są incydentalne i nie mają wpływu na budowę. Oby miał rację.
(życiewarszawy.pl, 11.2009)
Praca czeka – w Vancouver, w przyszłym roku.
Organizatorzy zimowych igrzysk olimpijskich poszukują kilku tysięcy kucharzy, kelnerów, kierowców i pracowników utrzymania porządku do obsługi imprezy, która odbędzie się w dniach 12-28 lutego 2010. Stawka godzinowa oferowana chętnym do tych prac wynosi 13-17 CAD (od 34-44 PLN). Na wyższe zarobki mogą liczyć osoby, które znajdą zatrudnienie przy zapewnieniu bezpieczeństwa sportowcom i kibicom. Stawka godzinowa przewidziana dla nich to nawet 30 CAD, czyli 78 PLN. Praca nie dość, że jest dobrze płatna, to gratis zapewnia atmosferę igrzysk i mnóstwo sportowych emocji. Szkoda, że okres zatrudnienia jest tak krótki.
(www.pb.pl, 10.2009)
Niezła pensja dla hodowców trawy.
5 000 PLN będzie wynosić wynagrodzenie, które oferuje producent wódki „Żołądkowej Gorzkiej” dla pięciu zwycięzców rekrutacji na stanowisko hodowcy trawy żubrowej. Nie są wymagane doświadczenie i kwalifikacje, ale pasja oraz zaangażowanie. Całe przedsięwzięcie jest elementem kampanii promocyjnej nowej wódki – „Żołądkowej Gorzkiej na Trawie Żubrowej”, która ma być konkurencją dla znanej „Żubrówki”, produkowanej przez CEDC.
(www.pb.pl, 10.2009)
|
| Copyright © "Sedlak & Sedlak" |
|
Realizacja: STUDIO 47 Projekt graficzny: Laboratorium Sztuki PI |